Perfumy unisex Initio Side Effect Eau de Parfum – recenzja, opinie i opis zapachu
Initio Side Effect poznałam w małej perfumerii niszowej jesienią, kiedy szukałam czegoś „na wieczór” i na chłodne wyjścia. To była miłość od pierwszego psiknięcia: ciepły rum, miękka wanilia i tytoń uderzyły we mnie jak koc z wełny – ciężki, ale kojący. Zapach wszedł na rynek w 2016 roku, a perfumiarza marka oficjalnie nie podaje, co tylko dokłada mu aury „tajemniczego grzeszka”. Na starcie pomyślałam: wow, to jest słodkie i odważne, ale nie lepkie. Po kwadransie wszystko ładnie się układa, przyprawy osiadają, a tytoń robi się aksamitny. Z każdym kolejnym testem wyłapuję więcej niuansów – czasem bardziej rum, czasem bardziej cynamon. W skrócie: przytulas z pazurem, idealny na chłodniejsze dni i długie wieczory.
Jak pachnie Initio Side Effect Eau de Parfum – opis zapachu
Początek to aromatyczny rum i szczypta cynamonu – ciepło, pikantnie i lekko szumiąco, jak pierwszy łyk likieru. Nie ma cytrusów, nie ma wodnych nut. Jest przyjemny, zmysłowy dymek, który obraca się wokół skóry jak miękki szal, a pod spodem od razu czuję kremową, deserową wanilię.
Serce rozwija aksamitny tytoń – nie popielniczkę, tylko liście suszone na słońcu, delikatnie słodkie. Baza to wanilia, nuty ambrowe, trochę drewna i musk, które nadają trwałość i miękką, skórzaną głębię. Całość układa się w słodko-przyprawowe, alkoholowe otulenie z tytoniowym sercem, które z czasem staje się coraz bardziej kremowe i spokojne.
Dla kogo?
Dla osób, które lubią ciepłe, słodkawe, „przytulne” kompozycje z charakterem. Uniseks, ale na mojej skórze nosi się bardzo kobieco – miękko, ale zdecydowanie. Wiek? Powiedziałabym od 23–25 w górę, bo to zapach świadomy i dość dorosły. Jeśli lubisz Tobacco Vanille, Herod czy boozy klimaty typu Angels’ Share, to Side Effect wpasuje się pięknie.
Co może przeszkadzać? Słodycz, akord rumu i cynamonowa przyprawowość – potrafią być głośne. W biurze potrafi dominować, a w upale bywa duszący. Jeśli wolisz świeże cytrusy i delikatne piżma, to tu możesz czuć się przytłoczona.
Przeznaczenie
To typowy wieczór: randka, drinki, teatr, kolacja, domówka. Indoor czuje się najlepiej, ale na zewnątrz w chłodzie też robi robotę. Do pracy tylko bardzo ostrożnie i w luźniejszy dzień. Ile psików? W pomieszczeniach 2–3 na pulsujące miejsca w zupełności wystarczy, na dwór w chłodzie 3–4; do biura max 1 „chmura” z dystansu na szalik lub sweter.
Na lato czy na zimę?
Jesień i zima to jego żywioł. W chłodzie pachnie szlachetnie, głęboko, robi piękny ogon. Wiosną daje radę wieczorami. W lecie – tylko nocą, najlepiej 1 skromny psik na ubranie; w upalny dzień potrafi się „zagotować” i zmęczyć otoczenie.
Trwałość
Na mojej skórze trzyma 10–12 godzin, czasem dłużej. Na ubraniach – dzień spokojnie, a często i do kolejnego prania. Po 30 minutach jest głośny i rumowo-cynamonowy; po 120 minutach dominuje aksamitny tytoń z wanilią; po 240 minutach to już kremowy, ciepły kokon przy skórze.
Projekcja: pierwsze 2–3 godziny wyraźna, ogon jest zauważalny na metr–dwa. Potem opada do średniej i trzyma równo. Jeśli spryskam szalik, wraca podmuchami przez cały dzień.
Prezentacja
Flakon ciężki, matowy, w głębokim bordo ze złotą tabliczką – wygląda elegancko i solidnie leży w dłoni. Korek masywny, dobrze trzyma i domyka się pewnie. Atomizer daje szeroką, gęstą mgiełkę, łatwo kontrolować dawkę jednym, krótkim naciśnięciem.
Relacja cena/jakość
To drogi, ale dopracowany „boozy” tytoń z piękną wanilią i świetnymi parametrami. Jeśli kochasz ten klimat, jakość i charakter bronią się same; jeśli dopiero testujesz tę estetykę, polecam najpierw próbkę lub odlewkę. Alternatywy w podobnym klimacie i tańsze opcje, które warto sprawdzić:
- Tom Ford Tobacco Vanille – podobna słodka tytoń-wanilia (bardziej sucha przyprawowość).
- Parfums de Marly Herod – tytoń, wanilia, ciepło i elegancja, mniej rumu.
- Mancera Red Tobacco – mocarny, głośny tytoń ze słodyczą i przyprawami.
- By Kilian Angels’ Share – boozy cynamon, bardziej „szarlotkowy” vibe.
- Bentley For Men Intense – budżetowy boozy-ambar z przyjemnym ciepłem.
- Zara Tobacco Collection Rich Warm Addictive – lekki, miodowo-tytoniowy komfort.
- Al Haramain Amber Oud Tobacco Edition – ciepła tytoń-wanilia w przystępniejszej odsłonie.
Prywatne doświadczenia
Najbardziej czuję rum z cynamonem i miękki, lekko miodowy tytoń – na mnie wanilia nie jest cukierkowa, raczej kremowa. Komplementy sypią się głównie wieczorami: baristka zapytała, czym tak apetycznie pachnę, a kolega stwierdził, że to „świąteczny deser w płynie, ale sexy”. Dwie–trzy chmurki robią mi pełny wieczór; powyżej czterech bywa za głośno i wtedy w zamkniętych przestrzeniach potrafi zmęczyć.
Podsumowanie
Polecam, jeśli szukasz ciepłego, słodko-alkoholowego tytoniu na chłodne miesiące, do randek i wieczornych wyjść – z charakterem i świetną trwałością. Nie polecam, jeśli wolisz świeżaki, minimalizm do biura albo mieszkasz w upale przez większość roku. Test na skórze obowiązkowy, bo Side Effect potrafi być oszałamiający – w najlepszym i czasem… w zbyt dosłownym sensie.

Autorka bloga zapachyzklasa.pl, stawia sobie za cel pomóc jak największej ilości osób odnaleźć swój zapach. W wolnych chwilach oprócz eksperymetów perfumeryjnych jeździ na rowerze i uczy się latać szybowcem. Ma 27 lat, dwójkę dzieci i psa.